Britney Spears, Tragic Triumph of Feminism?
I wish I could read the interview I did with the main Polish daily paper: DZIENNIK. But here are my thoughts--in English.
pi?tek 12 grudnia 2008 22:25
Britney Spears jest feministk?
»
Britney Spears jest feministk?
Zamknij X

zobacz inne zdj?cia-->
fot. REUTERS / LUCAS JACKSON
The following is an interview in which I talked about many things, including:
The
need for a a more complex assessment of the female pop icon, including
the icon's agency in creating her image, message and financial
viability. While Beyonce and Britney may be victims of an industry,
they are powerful agents within it, as well, who make decisions about
how they are portrayed; decisions which often rely upon the
manipulability of male desire.
I also talked
about the need to have not just a feminist critique of these matters,
but one that assesses the situation based on the notion of empire. Men,
too, are cultivated to be assume certain scripts of masculinity that
are not necessarily in their best interest, and often find themselves
victimized by masculine ideals.
The question this is who really profits from this system of gender
scripting? All men? Certainly not? No women? Certainly not.
I also spoke of one of the things that
amazes me about the sexualized female pop star: it's suggestion of the
enduring potency of the female form, and female sexuality in general.
The pornification of culture has buried within it an acknowledgement of
a primal urge--in this case, I believe it is an urge to worship, if you
will, the female form. Of course this has been manipulated in various
ways to make this almost unrecognizable, but it is there nonetheless.
And
I think I spoke, too, about feminism's success in so far as these
women, in many cases, have become savvy entrepreurs, building empires
on their body (of work). They also, especially in the recent case of
Britney Spears have claimed the public space of acknowledging the
pressures of the industry, and have been able to enlist the support of
fans and the industry in their recovery.
This
is most certainly an outgrowth of second wave feminism. If Marilyn
Monroe could have discussed some of her struggles more publicy, if her
struggles were deemed legitimate, her suicide may have been avoided. I
credit feminism for carving a space in which the vulnerability of a
female artist can be validated and given voice. I credit feminism with
created a discourse around female mental health, as well, that has gone
beyond treating "hysteria" with Valium.
I
belive I said quite a few others things, including something about
Madonna and her enduring artistry, but it's quite hard to read the Polish!
Najwi?ksz? zdobycz? feminizmu jest to, ?e kobieta mo?e otwarcie wyra?a?
trudno?? wyzwa?, które przed sob? stawia. Nie próbuje udawa?
szcz??liwej. Prosz? przypomnie? sobie pocz?tki ruchu feministycznego,
tak zwan? pierwsz? fal?, wtedy by?oby to absolutnie niemo?liwe - mówi w
rozmowie z DZIENNIKIEM Rebecca Walker. Przyk?ad zwyci?stwa feminizmu
to... Britney Spears.
if (typeof adserver_emissions == 'object' &&
adserver_emissions['rectangle srodkowy 300x250'] == true) {
document.getElementById('bmone2n5a').style.display = "block";
}
KAROLINA WIGURA: Czy Britney Spears jest tragedi? czy sukcesem feminizmu?
REBECCA WALKER*:
Zdecydowanie wielkim, pozytywnym zwyci?stwem. Wbrew powszechnemu
przekonaniu Britney Spears i podobne do niej m?ode gwiazdki muzyki pop
nie s? ofiarami opresji wywieranej na kobietach, zmuszanymi przez
producentów muzycznych do eksponowania seksualno?ci. Ona podejmuje
bardzo ?wiadome wybory o swojej scenicznej to?samo?ci i jest za nie
odpowiedzialna.
Ale wybiera i wykorzystuje strywializowane stereotypy.
W najnowszym teledysku "Womanizer" znów wyst?puje w roli wampa,
uwodzicielskiej roli femme fatale. |
Ale to ona ma nad
m??czyznami kontrol?, decyduje kiedy zacz??, kiedy sko?czy?. Tak jak
panuje nad tym, jaki jej wizerunek prezentowany jest w mediach. Nie
obra?am si? na jej rozerotyzowane sesje i klipy, bo to by znaczy?o, ?e
chc?, by kobieca seksualno?? mia?a mniejsz? si??, ni? ma w
rzeczywisto?ci. Pot??n? cz??ci? tego, co czyni Spears atrakcyjn? i
siln? w?a?nie jako ikon? popkultury jest to, jak gigantyczny potencja?
ma kobieca seksualno??. Prosz? zwróci? uwag? na tytu?y wielkich hitów
Spears: "Ooops I Did Again" czy "Hit Me Baby One More Time". Oba teksty
s? bardzo dwuznaczne, jest w nich zarówno w?tek infantylizmu czy
podleg?o?ci, ale te? emancypacji, to kobieta decyduje sama o sobie.
Wi?kszo?? widzi to pierwsze.
Oczywi?cie mo?na
argumentowa?, ?e Britney zgadza si? na uprzedmiotowienie siebie samej.
?e robi to tylko dla pieni?dzy i w dodatku na ko?cu najwi?cej zarobi i
tak nie ona, ale m??czy?ni, którzy sk?aniaj? j? do podejmowania takich,
a nie innych decyzji. ?e system m?skiego patriarchatu zmusza j? do
tego, by uczestniczy?a w show-biznesie, nienaturalnie wyolbrzymiaj?c
swoj? seksualno??. Wreszcie, ?e pornografia przekszta?ci?a kultur? do
tego stopnia, i? kobiety musz? si? podporz?dkowa? jej wymogom. W tych
wszystkich stwierdzeniach b?dzie cz??? prawdy. Ale prawd? jest równie?
co? przeciwnego. Otó? jedn? z przyczyn, dla których seks sprzedaje si?
tak nieprawdopodobnie dobrze, jest to, ?e stanowi on najpot??niejsz?
ludzk? si??. A ju? zupe?nie szczególn? pozycj? zajmuje w naszej
kulturze kobiece cia?o, które przez ca?e stulecia by?o obiektem
szczególnego po??dania. Dlatego na pytanie, czy Spears uczestniczy w
procesie uprzedmiotowienia kobiety, odpowiem: tak, ale robi to z pe?n?
?wiadomo?ci?, ?e jednocze?nie tworzy w?asne imperium show-biznesu.
Ale kobieta, która przed chwil? by?a seksbomb?, traci
ca?y sukces, gdy tylko przestaje ni? by?. Na dodatek nadu?ywa?a
alkoholu, straci?a prawo do wychowywania w?asnych dzieci. Czy Britney
przesta?a by? gwiazd?, kiedy zacz??a mie? k?opoty rodzinne?
Przeciwnie, ona nie usi?uje histeryzowa? i kry? si? jak Billy Holliday
czy Marylin Monroe. Prze?ywa publicznie swoje problemy i potrafi
szczerze o nich mówi?. W ten sposób wszyscy mog? zobaczy?, ?e równie?
stawia czo?o powa?nym wyzwaniom: jak zachowa? zdrowie psychiczne? Jak
ochroni? sam? siebie, gdy wystawi?o si? na brutalne oddzia?ywanie
mediów? Jak zbudowa? dobry, stabilny zwi?zek? Jestem przekonana, ?e
kiedy m?ode kobiety widz?, i? uwielbiana przez nie ikona te? z czym?
walczy, zaczynaj? rozumie?, ?e nie pozostaje ona zabawk? z telewizora,
niedo?cignionym idea?em, lecz cz?owiekiem z krwi i ko?ci. I ?e je?li
kto? decyduje si? osi?gn?? sukces, to wi??e si? to z konkretnymi
konsekwencjami, a droga do niego nie b?dzie ?atwa, a czasem nawet
zupe?nie obrzydliwa.
Britney Spears jako wzór do na?ladowania dla m?odych matek?
Najwi?cej straciliby?my, próbuj?c przedstawia? tylko jedn? stron? jej
osobowo?ci. A najwi?ksz? zdobycz? feminizmu jest to, ?e kobieta mo?e
otwarcie wyra?a? trudno?? wyzwa?, które przed sob? stawia. Nie próbuje
udawa? szcz??liwej. Prosz? przypomnie? sobie pocz?tki ruchu
feministycznego, tak zwan? pierwsz? fal?, wtedy by?oby to absolutnie
niemo?liwe. Oczekiwano wówczas od kobiety, ?e skoro ju? pracuje, to
najlepiej by siedzia?a cicho i robi?a to, co do niej nale?y.
Jak po??czy? to szlachetne feministyczne przes?anie z
faktem, ?e jednak Spears to te? produkt rynku, a jej wykalkulowany
wizerunek spe?nia wcze?niej sprawdzone oczekiwania widzów MTV?
Ale nikogo, kto obserwowa? kultur? popularn? przynajmniej przez
ostatnie 10 lat to nie dziwi. MTV to pot??ny organizm marketingowy, a
proponowane przez ni? produkty niewiele ró?ni? si? od rozmaitych modeli
komputerów Apple. Ale mo?na spojrze? na to inaczej: to bardziej problem
hiperkapitalizmu, a nie p?ci. System ekonomiczny, w którym ?yjemy jest
brutalny w stosunku do cz?owieka, zarówno jego cia?a jak i psychiki.
Podobnie m??czy?ni podlegaj? na tym rynku trywializacji, manipulacji,
presji. Pisz?c ksi??k? "What Makes a Man", rozmawia?am z dziesi?tkami
facetów, którzy opowiadali, jak w ich ?yciu wielokrotnie narzucano im
jaki? wizerunek m?sko?ci. I je?li okazywali sentymenty, zaanga?owanie
emocjonalne, nie chcieli podporz?dkowa? si? ogólnemu wzorcowi, nazywano
ich ciotami, bito, o?mieszano. Mo?liwe, ?e pozycja m??czyzn jest
jeszcze gorsza ni? kobiet. Bo my mamy tradycj? feministycznej krytyki,
a oni nie maj? nic.
Pani chce powiedzie?, ?e wbrew pozorom Britney Spears
nie jest przelotn? gwiazd?, która w chwili s?abo?ci goli g?ow? na ?yso,
ale przyk?adem jak zmienia si? wizerunek i to?samo?? wspó?czesnej
kobiety?
Wydaje si?, ?e dla coraz wi?kszej grupy ludzi b?dzie
ona pozytywnym wzorem. Ale dopiero, oka?e si? czy dzi?ki niej kultura
popularna na wi?ksz? skal? b?dzie mog?a pokazywa? kobietom, jak bardzo
zmieni?o si? ich ?ycie, obowi?zki, prawa w dzisiejszym ?wiecie. Na
przyk?ad, wci?? nie bardzo potrafimy znale?? punkt równowagi pomi?dzy
ró?nymi idea?ami kobieco?ci. W mediach popularnych jest albo pi?kna,
albo inteligentna, a bardzo rzadko ??czy te dwie cechy, bo to
oznacza?oby nieprawdopodobne wzmocnienie jej seksapilu, z którym nikt
sobie nie radzi. Poza tym za kilka 27-letnia dzi? Britney mo?e odmieni?
fundamentalny dla naszej kultury stereotyp, ?e atrakcyjna, podobaj?ca
si? m??czyznom kobieta musi by? zgrabna, bia?a i mie? nie wi?cej ni? 35
lat. W Europie to przekonanie nie dominuje tak silnie jak w Ameryce,
gdzie kobietom, które przekraczaj? magiczny próg 35 lat, po prostu
odbiera si? w brutalny sposób prawo do bycia obiektami seksualnymi. A
zatem osoby, które najpierw s? emanuj?cymi seksualno?ci? gwiazdami
do?wiadczaj? zupe?nej degradacji. Ciekawe jak poradzi sobie z tym
Spears?
Przyk?ad daje Madonna, to na niej wzoruj? si? zarówno Spears czy Beyonce.
To genialna artystka, rodzaj Andy Warhola popkultury. Przez dziesi?tki
lat potrafi?a u?ywa? swojej seksualno?ci w m?dry, skomplikowany i
wp?ywowy sposób, igraj?c z kategoriami takimi jak p?e?, rasa, religia.
By?a i jest pot??nym wyzwaniem dla starych poj?? kobieco?ci. Dzi?
rzeczywi?cie robi to samo, maj?c ponad 50 lat. Spears pozostaje
wyra?nie pod jej wp?ywem, ale co najciekawsze sama Madonna czerpie
bezustann? inspiracj? od takich jak ona gwiazdek. Wydaje si? ca?y czas
otwarta na m?odo??, dlatego nie przestaje osi?ga? sukcesów. A skoro
mówimy ju? o przyk?adach kobiet, które ?ami? zasta?e wzorce, to
powinny?my zwróci? uwag? na Michelle Obam?…
Czy?by?my mieli do czynienia z "obamizacj?" kultury popularnej?
Wydaje si?, ?e tak. Michelle Obama to wspania?y przyk?ad kobiety
jednocze?nie pi?knej i wykszta?conej, która odgrywa zupe?nie
nietuzinkow? rol?. Nie wydaje si? podporz?dkowana marzeniom jej m??a,
ale równie? nie próbuje w ?aden sposób dominowa?. Jest gotowa poprze?
jego ambicje i po partnersku w nich uczestniczy?. To ikona nast?pnej
dekady.
*Rebecca Walker, ur. 1969, jedna z najbardziej wp?ywowych
pisarek feministycznych. Magazyn "Time" uzna? j? za jedn? z 50
prawdopodobnych przysz?ych liderów Ameryki. Przez lata wspó?tworzy?a
magazyn feministyczny "Ms.", publikowa?a równie? w "New York Times",
"Chicago Times".
Karolina Wigura




Comments:
Post new comment